• Wpisów:81
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:27
  • Licznik odwiedzin:27 752 / 3022 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wakacje mijają, nijako co prawda. Na grzyby potem zmęczona siedzę u Okara. I o 9 do domu bo jutro znowu o 4 trzeba wstać. Muszę mieć plany na reszte. Nie dam rady juz życ w tak monotonnej atmsferze. A pogoda nic nie ułatwia. Wszystko jest nie ta. Miało byc zajebiscie. Miały to byc najlepsze wakacje w dziejach historii. A tu dupa. Nie wiem, naprawdę nie wiem.
 

 
Apropo poprzedniego wpisu, tak następnym razem było lepiej. A juz kolejnym to nic nie mówię 20 minut no no no ;D Szczerze to az znudzić sie moze Ogólnie w piatek mamy zamiar palic, o ile Oskarituś załatwi Troche sie boje, bo oglnie ja jako jedyna wśród nich nie paląca itp. Być moze sie wycofam, jak zwykle, byc moze dam radę. To sie zobaczy Cioa!
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
nie mam ochoty ty pisać.
 

 
Kiedy już myślisz ze wszystko stracone, pojawia się światełko w tunelu.
 

 
Założyłam fbl. I nie to ze chcę publicznie wylewać swoje utrapienia. Po prostu taka moda, namowa czyjaś, chęć. To tylko takie mieszczące się w 1 sms'ie refleksje. Ale po co mi to? Sama do końca nie wiem Jest i tyle. A dlaczego tu a nie tam? Tam wszyscy łatwo kojarzą fakty, czasem nawet błędnie. I to jest wystarczający argument. Poza tym za 20 lat przeczytam sobie bloga na którym wylewałam wszystko co musiałam. A tam obejrzę zdjęcia na których byłam młoda. Innym więcej dadzą zdjęcia, mi moje wnętrze.



PS Moja sztuka chyba odniosła sukces. W każdym razie usłyszałam przychylne opinie co do scenariusza wiec cieszy mnie to bardzo. Ah i mam nową ksiażkę o malowaniu akwarelami. Cudnie!
 

 
Dorwało mnie to. Wiele razy zastanawiałam się jak to jest. Pomimo ze ogólnie nie jestem samotna, to szkoła to koszmar. Stoję sama. Nie mam o czym z nimi gadać. PO prostu. Nie mam. Chcę z kimś pogadać o czymś mądrym, o czymś wartym rozmowy. Teraz doceniam jak dobrze jest wiedzieć ukochanego codziennie. W tygodniu nie a czasu. Zostają weekendy. Cudowne weekendy. Liczę ze mama zgodzi się żebym mogła spać u Oskara. Na to liczę. Ale wiem ze się nie zgodzi, zaleje się łzami, mimowolnie. Powie ze przesadzam, ze ile ja mam lat. A mi zabraknie argumentów. I będzie po weekendzie. Po wszystkim na co czekałam cały tydzień. A ja po prostu nie chciałam spędzić jednej samotnej nocy. Nie chciałam żeby było jak w szkole. Ale tak będzie. Jednak miłość to nie argument. Chcę mieć te 18 lat, spać kiedy będę chciała i gdzie będę chciała. Byc może nie z nim, ale kto inny będzie potrafił zająć jego miejsce? właśnie, czyli jednak z nim. Spać wtulona i myśleć. Myślec o tym co będzie kiedyś. Za 5 czy 10 lat. Kiedy będziemy po maturze, po studiach, po ślubie czy z dzieckiem. To takie odległe. Dlatego chciałabym żeby sprawy teraźniejsze zajęły moje myśli wtedy. I pomyśle o przeszłości i teraźniejszości. Bez rozpamiętywania przyszłości. Tak, właśnie tak chcę spędzić tę piątkową, nadchodzącą noc. Z nim.
 

 
Dawno mnie nie było. Mogłabym tyle opisywać. Jak Sylwester i te sprawy. Ale nie mam ochoty na to. Czy ja naprawdę jestem taka dziwna, tak wszystkich dziwi ze chcę mieć go na wyłączność? Chcę robić z nim wiele rzeczy które zapamiętam. Ale on nie chce. Bo ja się chyba po prostu, jego zdaniem, nie nadaję. Boli. Ale poboli przestanie, prawda? Tyle razy już sobie obiecywałam ze dam mu więcej luzu itp. Ale gdy samemu zostajesz wykluczonym to do miłych to nie należy. Kocham go a on kocha mnie. Ale czy ten związek nam wyjdzie na zdrowie? Czy w międzyczasie jedno nie ucierpi? Nie ucierpi za bardzo. Chciałabym Ci tyle powiedzieć. nie mogę. Dlaczego? Bo ty nie chcesz rozmawiać. Wolisz coś robić, cokolwiek ale nie rozmawiać. Dlaczego? Tak, wiem, z mojej strony zawsze to prowadzi do kłótni. Cóż, taka jestem. Faktem jednak jest ze rozmowa, choćby miała wyglądać tak jak nasze, to zawsze coś daje. Może to być tam małe ze niewidoczne, ale daje, uwierz, proszę. Jednak dziwi mnie jedna rzecz. Osoby na których mi zależy nie potrafią domyślić się, "wyczytać" mi z oczu co mi jest. A tutaj tak ładnie wyjawiam moje całe wnętrze do sieci. Gdyby mieli w to wgląd wiedzieliby prawie wszystko. Ale nie dam im tego. Być może wywołałoby to kłótnię, być może zalałoby łzami pewien piękny dzień. Nie wiem, ale chyba nic dobrego by to nie przyniosło. A może tak odważny krok jest potrzebny? Może bez niego inaczej nie można. Ale, ale przecież mnie kochasz. Domyśl się, zrozum. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile łez wylałam o których nie masz najmniejszego pojęcia. I to były tak małe rzeczy ale dla mnie tak duże. Czuje się coraz bardziej wykluczana. Nie pytaj czemu. Kim dla ciebie teraz jestem? " Jesteś moją dziewczyną." Oh masz racje, ale nie o to pytam. " A o co?" Nie rozumiesz mnie prawda? Prawda. Cóż jestem dziwna, trzymam go na uwięzi, nie rozumiem wielu spraw. I to nie dlatego ze jestem za mała. Tak to tylko rodzice tłumaczyli gdy mówili o miłości. Może mieli racje. Może nie chciałabym jeszcze jej doznać. Ale doznałam. I nie jest taka kolorowa. " Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą."
— św. Paweł z Tarsu
I tak naprawdę chodzi tu o to ze ty jesteś tą miłością, Ty taki musisz być. Może nie umiem. Nie, ja jeszcze nie umiem. I wybacz, jesteś starszy, bardziej doświadczony. Naucz mnie. Ja mogę ci wytłumaczyć coś z j. polskiego, pomóc ci się nauczyć angielskie. Nawet matematykę ci wyjaśnię. Ale zrób mi małą przysługę, Naucz mnie kochać bezwarunkowo, łaskawie, cierpliwie, wyrozumiale.Proszę. A na zawsze bedę nie tylko twoja, ale także przy tobie.
  • awatar anonimowa julia: http://pinkheroina.pinger.pl/m/9310364/konkurs zapraszam do rozdania u naszej koleżanki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Potrzebuję rozmowy. Takiej męsko - damskiej. Po po prostu tyle. A tymczasem
 

 
Czwartek pozytywny Whisky czy co to było mocne, ale dobre Towarzystwo hmm.. nowe Git było, potem pizza i wszyscy zadowoleni . A wczoraj już zima widać się zbliża, dzisiaj -2 a co jutro? Aaaa zimno Dziś? hmmm rynek potem nw Ale przed wszystkim muszę lecieć lekcje odrobić. Jak ja tego nie lubię, no ale co zrobisz I się nauczyć muszę no bo w pon sprawdziany Dobra nie mam dziś weny piszę jak przeciętny śmiertelnik. Opisuje, opisuje i nie daje nic od siebie tylko z perspektywy obserwującego. NO nic ja lecę.
 

 
Jak tam? Tak jak wcześniej tylko kilka dni do przodu. Wszystko takie ... monotonne. Potrafię przewidzieć każdy dzień z wyprzedzeniem tygodniowym. Nawet weekendy. To nudne z lekka. Ale nie jest źle. Jest nawet czasem, dobrze i bardzo dobrze bywa. Ale potrzebowałabym jakiegoś oderwania się czy coś. Da się załatwić w sumie. Ale się nie chce. Chociaż... Przez zabawowe weekendy zaniedbuje poniedziałki. A to tak być nie może. Muszę coś z tym zrobić. Pytanie co? A na razie dręczy mnie temat jak to jest możliwe ze przez taka mała dziurkę tyle przyjemności!?
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wiem, dziwna jestem. No fakt! Ale chyba nic dziwnego ze nie jestem zadowolona kiedy w "nasz piątek" idziesz sobie ze swoimi znajomymi których ja, pomimo bycia z tobą prawie rok, nie znam. I w dodatku w bezczelny sposób dowiaduję się że ty mnie tam wcale nie chcesz. Boli kochanie, oj boli. Ale nie powiem ci " nie idź". Raz tak zrobiłam, przyznam szczerze, żałuję. Żałuje późniejszych twoich słów i moich wcześniejszych. Tych cholernych chwili smutku, łez, obcości. Tak, obcość rani najbardziej. Łzy się wytrze, smutek minie ale ta obcość jednak zostanie. Będzie takim trwałym doznaniem w mojej główce. Czasem marzę żebyś gdzieś przypadkiem natrafił na ten pamiętnik. Może zrozumiałbyś wiele kwestii. Może doceniłbyś moje uczucie. A może byłbyś teraz na gg i pisał ze mną zamiast, znowu, ze swoimi pieprzonymi znajomymi. Sama po sobie już wiem, ze nie istnieje nic idealnego. Człowiek nie jest idealny, nie tworzy on idealnego związku, rodziny, nie postępuje idealnie ani idealnie nie wygląda. Ideał nie ma prawa bytu.
 

 
Sama nie wiem juz co jest ze mną. Zawsze coś nie tak, zawsze, zawsze. Co do cholery sie dzieje!?
 

 
No więc zacznę od weekendu. Było "godnie" ze tak powiem. Sylwii 18nastka i te sprawy. Poznałam trochę fajnej wiary no i było fajnie, bo spałam u Oskara. Ah jak ja kocham budzić się w nocy spojrzeć na niego i pomyśleć " ale moi rodzice są zajebiści" xD Potem nadzedł ciężki tydzień. Ale przyznam szczerze że dużo się zmieniło. A raczej wróciło do normy. Znowu czytam, piszę bloga, gram na gitarze. Planuję też wziąć się za rysowanie ale nauka angielskiego pochłania mi trochę czasu. To nic, postaram się w tygodniu zbyt nie wychodzić a przeznaczać czas na to powyżej wymienione. Ah teraz tylko ciekawie spędzać weekendy z ukochaną osoba i znajomymi i będzie super. Pomyślałam, ze zacząć pisać jakieś "filozoficzne" notki to tez nie głupi pomysł. Poćwiczę do egzaminu pisać, a i myślę ze to mi dobrze zrobi. Więc zmiany w życie czas wprowadzić.! Dobranoc
 

 
Juz po 18nastce. Było git Nie obyło się bez sprzeczek, ale czy on musi zawsze tak wczesnie chcieć spać?! Co prawda dzięki temu u niego spałam Noc git, chociaż wkurzyło mnie że ja się męczę a on zasypia. No to nie było fajne. A rano wspólne śniadanko i miłe rzeczy Na imprezce poznałam zajebistych ludzi. No i Artura < kuzyna> okazało sie ze idealne pasuje w naszym towarzystwie.
 

 
Z pewnych planów chyba nic nie wyjdzie. Nie lubię gdy ktoś ogranicza mi zabawę, biorąc mnie pod swoje skrzydła. Być może to kochane i naprawdę słodkie ale nie chcę w tym momencie tego. Inaczej to miało wyglądać. Kochany, nie możesz być przy każdym moim kroku w nieznane, bo te kroki w nieznane z kimś kochanym nie są nieznanym, są tylko jakąś nową drogą nie do końca nieznaną. Tęsknie za jego zapachem. Nie do końca potrafię to wyjaśnić. Po prostu tęsknie za tym zapachem, który nie opuszcza mnie na krok. Wszędzie marzę zeby go znowu poczuć. To takie... dziwne. Przecież jesteśmy ze sobą prawie rok a nigdy tak mi nie było. czy po tylu dniach, tygodniach, miesiącach możliwe jest jeszcze zaskoczenie? Chyba tak. Tak mnie się wydaje w każdym razie. I denerwuje mnie gdy mówisz ze cie denerwuje, gdy kiedy ja chcę być dziecinna ty jesteś dorosły, a gdy ty jesteś jak dziecko ja jestem dorosła. Nie moglibyśmy być tak razem?
A tym czasem studiuję : Jedenaście minut Paulo Coelho
 

 
Przyszła jesień. Fajny czas, czas na refleksje. Ah ta jesień... Dzisiaj zagościł u mnie Oskar. Fajnie, pierwsze spacerek potem łapiemy kasę a na koniec wizyta w domciu. Jakąś ponad godzinę temu poszedł. W szkole układa się dobrze. Nie łapie jedynek. Oceny są w normie, czasem mogłyby być lepsze ale cóż.. Z Oskarem dobrze. W domu dobrze. Znajomi dobrze. Ostatnio zaczęłam zadawać się z Agatą W sobotę u demona dałyśmy czadu . Powiem wam.. nie wiem czy to wieczór czy trochę nudne życie mam. Nic nadzwyczajnego, chociaż lubię moje życie, ale to nie to o czym się marzy. A może właśnie o tym się marzy? Za rok albo dwa chce na Jarocin ! Proszę, proszę, proszę ! Żałuje że w tym roku nie pojechałam < i tak by mnie familia nie puściła, ale to nic> Był mega zajebisty ! Za rok proszę powtórkę dla mnie.
 

 
Zjazd rodzinny to hm... sobota udana i niedziela ale wolałabym z nim . Ogólnie git wuja Mikołaj rozbraja wszystkich i wszystko dookoła. A potem się zaczęło, do wtorku sobie chorowałam, opuściłam kartkówki 2 i teraz nadganiaj to. Bo ja wszechmogąca i dam radę się nauczyć na 3 kartkówki i 1 spr w dniu . -.- Trochę głupio ale dobra ściągi mam. Gdybym miała więcej czasu to na pewno bym się nauczyła ale w takim wypadku no to wiesz. Ah ja chcę piątek, marzę o piątku od poniedziałku a tu proszę jutro piątek. Szkoda tylko ze w szkole to nie będzie najłatwiejszy piątek. Ale damy radę ! Uważacie ze skórzana spódniczka nie nadaje się do szkoły? Bo się własnie zastanawiam co ubrać. I co ja mam mojemu kochanemu kupić na te urodzinki?! Wymyśliłam świetny pomysł ale to nie prezent tylko smakołyk . I jutro gra terenowa z O., Potem ze znajomymi i moim O.. Nazajutrz następnego dnia ryneczek, potem do O. I dzień z O. no i osiemnastka Liczę ze nocka z O. A potem leniwa niedziela i oglądanie filmów z moim O. Jak ja kocham mojego O. xD
  • awatar jasminowadziewczyna: zdjęcie wasze w ramce mysle że to dobry pomysł:) a spódniczka to dobry pomysł ! mmmm skórzana <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
A ja chcę niedzielę ! Co tam zjazd rodzinny ja chcę Ciebie! A dzisiejszy dzień był w 101% udany ^^ Było fajnie pomijając mojego ukruszonego ząbka
  • awatar Gość: Proszę wejdź ; http://www.glitery.pl/polecam,Piesekx33 bardzo mi zależy :) a jak masz czas to się zarejestruj :) . to na prawdę super stronka !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
2 godziny Cię widziałam a już tęsknię.Ty moje uzależnienie Miłość zawsze taka jest?


Nie chce myśleć o sobocie !
 

 
Siedzę u Oskarita, jem kiłbache i czekam na jego powrót. Dzień? Pozytywny, no nie powiem ^^ Problem w tym że jutro do szkoły -.-
 

 
Miłego czytania, kochanie .
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
We wtorek gorzów i oszukać przeznaczenie 5. Przed tym zakupy i kilka zdobyczy na przecenach. A dzis? Dzi8s umieram! Boli, boli, boli. "gdybym mógł zabrał bym twoj ból". Tak, wiem kochanie Pierwszy raz załamałam sie wczoraj boli 4 dzień, ale wczoraj zaczęłam mieć złe mysli. Co mi jest? Długo jeszcze bedzie boleć? Ile można, no!? Dzisiaj znowu uroniło sie kilka łez. Ale dam rade ! Jestem silna ! Co cie nie zabije to... no wiesz Będę bardziej wytrwała no nie? Ale narazie.... AŁAAAAAAAA!
 

 
Nic sie nie dzieje. Są wakacje, ja sie nudzę, codziennie bywam u Oskara. Troche gadamy, wspominamy, kłócimy sie i godzimy. I to... pierwsza dorosła decyzja w moim życiu. Ah... gdyby to było takie łatwe. No a tak tam to liczę ze dzisiejsza noc wypali!!!!!!
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Znowu choruję. Tydzień temu, teraz znowu. Czy tak co tydzień będzie? Tym razem jednak było gorzej niż tylko gorączka i skrajne wyczerpanie organizmu. Teraz to grypa żołądkowa. M A S A K R A ! I w dodatku właśnie dostałam o. Niefajnie, oj niefajnie. Z Oskarem... hmmm jest dobrze. Wczoraj był u mnie ale ja leżałam w łóżku i na bank wyglądałam strasznie. Kocham go. Naprawdę go kocham, za wszystko. Ałć, boli mnie brzuch. Na weekend świetne plany. W piątek na rowery z skarbem, sobota ognisko, niedziela sesyjka ^^ I wszyscy zadowoleni, mem nadzieję. Lecę bo mi ten laptop ciąży.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
4 miesiące, 1 tydzień 5 dni razem
A ja nadal Cię kocham z dnia na dzień coraz mocniej ^^
 

 
Jest dobrze.
Dzisiejszy dzień był bardzo ciekawy
Oskara kilka razy zaskoczyłam Na mieście trochę dziwnie wyglądaliśmy zapewne idąc i łaskocząc się a ja leciałam do przodu żeby tylko mnie nie dosięgły jego palce xD Szkoda ze musiałam tak wcześniej iść do domu, ale co tam ^^ Droga krzyżowa tez była nawet git Oł jeee niosłam krzyż xD I dowiedziałam się że ładnie wyglądam w mundurze NO ale dzień z Oskarem był za krótki Zdecydowanie. I byliśmy zbyt na siebie napaleni, chyba Zdradziła mnie moja czarna bielizna <lol2> Udawałam ze nie wiem o co chodzi, i całkiem przypadkiem ją założyłam Tak, tak takie wciski Podobno Misia weszła dzisia do Oskara do pokoju i powiedziała " Ania?" Haha xD Chyba mnie lubi Tylko szkoda ze mówi na mnie Ania, ale to pomińmy. ^^ Tak to hmmm wypadałoby iść spać bo jutro ryneczek no i potem ze świeconka trza iść. Uh... nie mam ochoty znowu na kościół.